Co roku staramy się jeździć gdzie indziej na wakacje. W zeszłym roku było morze, dwa lata temu góry, jeszcze wcześniej stolica. Jeździmy tak po różnych miastach, żeby dzieci mogły zwiedzić jak najwięcej. W tym roku udaliśmy się w piękne rejony. Mazury zawsze były malownicze i tajemnicze, że aż chciało się tam jeździć co roku.

Dzieci ćwiczą żeglugę

żeglarstwo dla dzieciNa Mazurach bywałam w dzieciństwie i wiedziałam, że niezła rozrywka dla maluchów, to będzie żeglarstwo dla dzieci, taki kurs. Prowadzą go doświadczeni żeglarze z kwalifikacjami do nauczania. Uznałam, że moje dzieci na pewno chętnie się czegoś nauczą, a żeglarstwo nigdy nie wyjdzie z mody i zawsze się im to przyda. Dlatego jeszcze zanim dotarliśmy na miejsce, to zapisałam córkę i syna na kurs. Moja córka niczego się nie bała i zawsze wolała się bawić samochodzikami niż lalkami, więc nie obawiałam się zapisać jej na kurs. Czasem była nawet bardziej odważna niż syn. Kurs zaczynał się zawsze rano o 9 i był niedaleko naszego hotelu. Patrzyłam przez okno, czy dzieciaki dotarły. Na kursie uczyli się wszystkiego co najważniejsze na temat technik kierowania żaglówką i w jaki sposób to robić, gdy pojawi się jakiś mocny wiatr i tak dalej. Na początek zrobili im zajęcia wprowadzające, w których doświadczony żeglarz opowiadał wszystko przed zajęciami praktycznymi. Nie można było wypuścić maluchów od razu na dosłownie głęboką wodę. Wszystko zależy od odpowiedniego przygotowania.

Córka o dziwo nawet szybciej załapała ten sport niż syn. Bardzo ją to wciągnęło i chyba miłość do Mazur odziedziczyła po mnie. Po paru dniach już żeglowała i nawet trener bardzo ją chwalił i mówił, że dawno nie widział kobiety z aż takim zacięciem do żeglowania. Syn też jakoś tam sobie poczynał i był zadowolony z zajęć.

Close Menu