Jestem studentką ostatniego roku lingwistyki stosowanej, na której uczę się języka angielskiego i rosyjskiego. Biorąc pod uwagę współczesny rynek pracy te dwa języki wydały mi się najbardziej przyszłościowe. Oczywiście mogłam też wziąć pod uwagę niemiecki lub chiński, ale jakoś nieszczególnie pałam do nich sympatią.

Obozy językowe na Malcie to nauka i przygoda

obozy jezykowe maltaPoza tym, wydają mi się zdecydowanie trudniejsze. Do tej pory skupiałam się głównie na nauce, jednak od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę usamodzielnienia się. Poza tym miałam ochotę wreszcie wyrwać się z mojego miasta i chociaż na chwilę pooddychać ciepłym, świeżym powietrzem. W ten sposób zaczęłam szukać pracy na wakacje, w której mogłabym się odnaleźć i też przyzwoicie zarobić. Mój początkowy zapał bardzo szybko zgasł, gdy okazało się, że bez doświadczenia i na niezbyt długi okres mogę zatrudnić się jedynie w gastronomii, na produkcji lub stoisku z pamiątkami. Na szczęście rozmawiając o tym z koleżanką ta podsunęła mi pomysł. Powiedziała, że wiele szkół lingwistycznych i organizacji organizuje obozy językowe za granicą. Na takich wyjazdach zawsze potrzebny jest opiekun lub pilot, który udzieli informacji lub pomoże w nieprzewidzianych okolicznościach. Przygotowałam CV i udałam się z nim do kilku firm organizujących wyjazdy językowe. Od razu dowiedziałam się, że muszę ukończyć kurs opiekuna oraz przejść przez szkolenie z zakresu pierwszej pomocy. Nie sądziłam, że polecane obozy językowe odbywające się na Malcie cieszą się tak dużym zainteresowaniem zarówno wśród uczniów, jak i potencjalnych opiekunów. Udało mi się zapisać na wyjazd na Maltę, choć tak naprawdę marzył mi się Londyn.

Jeśli okaże się, że takie obozy językowe są solidnie przygotowane i umożliwiają nauczenie się czegoś nowego, w połączeniu ze zwiedzaniem i poznawaniem nowej kultury, to na przyszły rok na pewno zapiszę się znacznie wcześniej.

Close Menu