Jak to bywa w dni wolne od pracy, staram się jakoś je spożytkować inaczej, niż dni powszednie, robocze. Uważam, że życie jest zbyt krótkie, żeby siedzieć w domu i zajmować się obowiązkami domowymi. Oczywiście, czasem posprzątam i ogarnę wszystko, ale większość czasu staram się być poza domem. Moją największą pasją jest podróżowanie.

Kameralny hotel w Żninie

hotele - żninKtóregoś dnia postanowiłam odwiedzić znajomą, poznaną wiele lat temu przez internet. W moim dniu wolnym postanowiłam wybrać się do niej. Mieszkała spory kawałek drogi ode mnie, dlatego czekały mnie hotele – Żnin, ponieważ nie dałabym rady wrócić tego samego dnia, a nie lubiłam jeździć po ciemku tam, gdzie nie znam drogi. Na początku znalazłam hotel i postanowiłam odpocząć tam chwilę, zanim pójdę zrobić niespodziankę przyjaciółce. Trafił mi się piękny, bardzo spokojny hotel, w którym jedynie cicha muzyka klasyczna przygrywała gdzieś w tle. Nie było to jednak drażniące, czy zajmujące uwagę. Ta muzyka wyciszała i odpowiednio nastrajała. W pokoju miałam pięknie złożoną pościel, a z ręczników panie sprzątaczki zrobiły łabędzie. To coś jak origami, tylko, że nie z papieru, a ręczników. Bardzo podoba mi się ta sztuka, jednak mnie nigdy takie coś nie wychodziło zbyt dobrze. Mój pokój usytuowany był na centrum miasta i z okna widziałam wszystko, co się działo w mieście. Bardzo dobry widok. Na balkon nie wychodziłam, ponieważ była jeszcze zima i nie chciałam po prostu zmarznąć.

Spotkanie z przyjaciółką po raz pierwszy, było dla mnie bardzo stresujące, jednak jakoś dałam radę. Miło mi się z nią rozmawiało, przegadałyśmy cały dzień. Później zmęczona wróciłam do hotelu się przespać. Rano czekała na mnie w recepcji, żeby mnie pożegnać. To było bardzo miłe i cieszyłam się, że w końcu mogłam ją zobaczyć.

Close Menu